Czarna dziura
Cześć! 👋
Przygotowując temat do dzisiejszego wpisu uświadomiłam sobie, że okres od marca do wakacji 2020r., praktycznie dla mnie nie istnieje.
Próbowałam znaleźć cokolwiek i tak się pogubiłam, że zapomniałam, kiedy w ogóle zaczęła się pandemia, o którym roku mówimy! (totalnie zagubiłam się w czasoprzestrzeni) Nawet z rodzinką próbowaliśmy do tego dojść, jednak dopiero internet przyszedł z pomocą.😎 To jest dla mnie jakaś wycięta z życiorysu dziura! Nie zdawałam sobie wcześniej z tego sprawy...
Nie mam nawet żadnych przebłysków wspomnień! To jest straszne! Pomysłem na tego bloga jest przypomnienie sobie tego, co działo się od początku pandemii i podsumowanie tych wspomnień, jednak nie potrafię opisać, co się u mnie działo od marca do lipca 2020r. Mimo tej (jakże niespodziewanej) sytuacji mogę wysnuć jakieś wnioski.
Czarna dziura
Jedyne, na podstawie czego mogę sobie coś przypomnieć to notatki szkolne, które nie powiedzą mi za wiele o moim pozaszkolnym życiu (które i tak nie było zbyt rozwinięte).
Chodziłam wtedy do pierwszej klasy i uczyłam się też tego, co mnie nie interesowało... Poświęcałam szkole naprawdę wiele uwagi (nawet będąc jeszcze w internacie).
Patrząc z perspektywy czasu, żałuję trochę, że od początku (od września 2019) nie otworzyłam się jeszcze bardziej na pozaszkolne życie. Nie cofnę się jednak w czasie i nie zmienię tego. Warto zająć się dniem dzisiejszym i iść dalej z podniesioną głową!
MOJA MYŚL NA KONIEC:
wszystko, co przeżywam kształtuje mnie i wpływa na doświadczenie
wydarzenia warte zapamiętania to takie, które wiążą się z konkretnymi emocjami (to one pozwalają na tworzenie wspomnień)
zawsze może zdarzyć się coś niespodziewanego, na co nie będę miała wpływu
Ściskam! 💗
Oli
Komentarze
Prześlij komentarz